Stajemy się monotematyczni, ostatnio była twierdza, jakiś czas temu bastion to teraz przyszedł czas na słynne forty. Oj bywało się tu, rodzice Skrzelaki nie znali się jeszcze ale w czasach licealnych niejedną imprezę tu zaliczyli. Dawniej te zabudowania stały puste i zaaranżowano tu kilka knajp o przeróżnej tematyce. Do Kaponiery chodziło się na Flower Power, gdzie z głośników lały się wspaniałe dźwięki lat 60-tych, na Fortach były organizowane koncerty, niejeden raz grała tam stara dobra Pidżama Porno, ale sięgając jeszcze dalej były też organizowane imprezy techno, chociaż na to już rodzice Skrzelaki byli za młodzi, a wiemy o tym od starszego brata Taty Skrzelaka. Oj działo się na Fortach sporo ciekawych rzeczy, aż trudno uwierzyć, że teren został zagospodarowany w tak piękny park, a na samym środku fortów, wykorzystując wszystkie fortyfikacje powstało świetne centrum nauki. Na pewno wybierzemy się tu jeszcze nie raz kiedy młody Skrzelak podrośnie, a zwłaszcza, że w niedalekiej przyszłości w ramach centrum ma powstać planetarium, to dopiero będzie frajda.




