Deptak

Przyszła pora na spacer po rodzinnych stronach Taty Skrzelaka. Mama Skrzelak miała pola i łąki niedaleko domu, a Tata? Też miał pola i łąki ale trochę było do nich daleko. Za to było co innego, był… deptak, a obok niego OSiR. Kiedyś kawałek ubitego pola do gry w piłkę, teraz już pełna infrastruktura, plac zabaw, korty, boiska do kosza, piłki nożnej i siatki. Jest w czym wybierać. Okolice typowo blokerskie. Takie kiedyś były czasy, że siedziało się na deptaku albo na trybunach i rozmawiało o bardzo ważnych sprawach. A jak człowiek ma naście lat to wszystko wydaje mu się bardzo ważne. Sporo się tu różnych rzeczy przydarzyło wesołych i smutnych. Spacer był wprawdzie krótki, ale wystarczył aby w myślach przewinęło się mnóstwo wspomnień.

 

2 komentarze do “Deptak”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *