Ponownie zapraszamy Was nad jezioro. Jakoś ostatnio po drodze nam do tej sielskiej krainy. Tafla już odmarzła, nastroje iście plażowe, jednak woda musi jeszcze poczekać, zanim ktokolwiek zechce się w niej zanurzyć. Tym razem okazja była dla nas wielce wyjątkowa. Przyjechaliśmy tutaj nie tylko odpocząć ale przede wszystkim uczcić coś ważnego w rodzinnym, całkiem sporym gronie. Po pysznym obiedzie dzieci szalały na placu zabaw, karmiły mieszkające nieopodal kozy. Kto chciał mógł wybrać się na dalszy spacer lub też na mniejszą przechadzkę z widokiem na jazdy konne. Dla chętnych był nawet spacer na bosaka, bo jak wiadomo galowy strój i piesze wycieczki nie zawsze idą parami. Na szczęście Mama Skrzelak może potwierdzić: chodnik był ciepły. Był to dla nas dzień wyjątkowy i wspaniały, przede wszystkim ze względu na ludzi, którzy przybyli by z nami świętować, ale też na piękną aurę w każdym tego słowa znaczeniu. Nie mogliśmy sobie tego lepiej wyobrazić. Dziękujemy że jesteście!




Na samo wspomnienie tego dnia, robi się cieplutko na serduszku. Dzień wspaniały.