W ramach poszukiwań nowych miejsc w okolicy znowu trafiliśmy do Św. Wojciecha. Tym razem jednak przeszliśmy na drugą stronę, a tam odkryliśmy zupełnie inny świat. Okazuje się, że Św. Wojciech to nie tylko ta część ze wzgórzem w lesie, drogą krzyżową i kapliczką, ale też liczne pagórki z pięknymi zielonymi trawami, na które można się wspinać i podziwiać piękne krajobrazy dookoła. Z jednej strony podziwialiśmy nasz ukochany Gdańsk, a z drugiej strony miejsce, gdzie mieszkamy. Młody Skrzelak porównał te pagórki do Toskanii. I chociaż nigdy tam nie był, to może coś w tym jest.





Super! Macie fajny pomysł na znajdowanie pięknych miejsc. Gratuluję
Dziękujemy! Sami jesteśmy w szoku co się czasem ciekawego znajdzie 🙂