W życiu Najstarszego z naszych Najmłodszych nastąpił dzień Pierwszej Komunii Świętej. Pewnie większość z nas pamięta to święto bardzo dobrze. Długie przygotowania, stres, a potem ten dzień… kościół pękający w szwach, słońce, goście, uroczystość, no i oczywiście prezenty. Ale nade wszystko poczucie, że to co się dzieje jest ważne i piękne. I że my jesteśmy ważni. Miejmy nadzieje, że nasz Najmłodszy z Najstarszych też tak to zapamięta. Tego mu życzymy.




Najstarszy z najmłodszych miał piękną uroczystość. I rodzina znowu razem.
Piękna uroczystość w pięknym miejscu 🙂