Drugi wypad to miejsce w które Tata Skrzelak jeździ od lat. Ba! Można nawet powiedzieć że połowę swojego życia. Jest to były ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem Mausz. Nasz dobry przyjaciel ma tam domek letniskowy i co roku staramy się go odwiedzić. Ciekawie jest obserwować jak te okolice zmieniają się na przełomie lat. Kiedyś był tam prężnie działający zakładowy ośrodek wypoczynkowy, na którym co roku przebywało mnóstwo ludzi. Wtedy jeszcze Tata Skrzelak przyjeżdżał w to miejsce na pole namiotowe. Wspaniałe to były czasy. Później ośrodek przestał działać, część domków została pusta, a część wykupiona i pełni rolę bazy wypadowej dla wielu rodzin. Warto tu też wspomnieć o burzy jaka przeszła przez Polskę trzy lata temu. Przyniosła ona bowiem niesamowite zniszczenia, a ogromne straty w drzewostanie są bardzo widoczne w tych okolicach. Jednak na szczęście przyroda się odradza, nadal można tu wspaniale wypocząć.




Piękne jest to, że człowiek ma możliwość odwiedzać miejsca, które kocha 🙂