Ale było dzisiaj ciepło! Jak widać na załączonych obrazkach – wiosna w pełni, a my musieliśmy gdzieś wyskoczyć i skorzystać z takiej pogody. Padło na miejsce rekreacyjne, które zmieniło się nie do poznania. Dawno temu, jeszcze jak młody Tata Skrzelak odkrywał okolice swojego osiedla, nie było tu tyle atrakcji. Teren ten był kiedyś poligonem wojskowym, a więc chodziło się tutaj odkrywać…. jedni szukali ciekawostek pozostałych w ziemi, inni sprawdzali swoja odwagę w ciemnych bunkrach. Potem powstało w tych rejonach boisko, ale nie miało ono nic wspólnego z dzisiejszymi orlikami. Paręnaście lat później, kiedy pomiędzy Chełmem a Orunią wybudowano taką ilość osiedli, że niejeden miałby problem z określeniem granic tych dwóch dzielnic, miasto wzięło się za poligon i zrobiło urozmaicony park rekreacyjny dla wszystkich. Jest tam gdzie pobiegać, dzieci mają swoje place zabaw, można pograć w piłkę, a nawet w mini golfa. Tak ładnie to wszystko wygląda, że aż chciałoby się wrócić na stare śmieci i zamieszkać gdzieś w okolicy.





Aż trudno uwierzyć jak czas leci …. w 1985 roku tu była kompletna pustka a teraz ???
Oj tak, niesamowite jak to miejsce się zmieniło!
Moja okolica. Cebertowicza przez 25 lat. O wiele piękniej to wygląda z lotu ptaka! Dzięki!
Wow! To jesteśmy podwójnymi sąsiadami. Na Chełmie spędziłem tyle samo lat, ale na Dragana 🙂